czytam, przeczytałam i będę czytać, czyli moje upodobania czytelnicze
poniedziałek, 23 listopada 2009
Księżyc w nowiu, Stephenie Meyer

"Na Księżyc w nowiu, dalszy ciąg bestsellerowego Zmierzchu, czekały z niecierpliwością tysiące czytelników z kilkudziesięciu krajów świata. Od wielu miesięcy obie powieści znajdują się w czołówce listy bestsellerów "New York Timesa", a nakład trzeciej z cyklu osiągnął w USA milion egzemplarzy. Podobnie jak pierwsza powieść o nastoletniej Isabelli Swan, Księżyc w nowiu jest połączeniem romansu z trzymającym w napięciu horrorem, w którym rozterki zakochanej dziewczyny przeplatają się z opisami mrożących krew w żyłach niesamowitych wydarzeń. Sądząc po popularności wszystkich tomów sagi, nie tylko jej bohaterka, ale i sama autorka ma duże szanse na nieśmiertelność."

Wydawnictwo Dolnośląskie , Listopad 2008

Mało było Edwarda, za to dużo Jacoba, ale czytało się równie miło jak Zmierzch, czekam w bibliotece na Zaćmienie :)

coś w sobie ma ta saga...

poniedziałek, 21 września 2009
Bez mojej zgody, Jodi Picoult

"Annie nic nie dolega, a mimo to żyje tak, jakby była obłożnie chora. W wieku 13 lat ma już za sobą niejedną operację, wielokrotnie oddawała krew, żeby utrzymać przy życiu swoją starszą siostrę Kate, która w dzieciństwie zapadła na białaczkę. Annie została poczęta w sztuczny sposób, tak aby jej tkanki wykazywały pełną zgodność z tkankami siostry. Aż do tej pory akceptowała tę swoją życiową rolę. Teraz jednak dojrzewa do podjęcia decyzji, która podzieli jej rodzinę, a dla ukochanej siostry będzie wyrokiem śmierci"

Prószyński i S-ka/ Prószyński Media , Sierpień 2009

Świetny temat. Przedstawiono tu dziewczynkę, która jest w dramatycznej sytuacji, urodziła się po to, by ratowac siostrę chorą an białaczkę, czuje się ona przez to dopełnieniem siostry (Kate), kimś mniej ważnym.

Rodzice oczekują od niej czegoś od samego początku, a ona ma spełniac te oczekiwania. Najpierw jest to krew pępowinowa, zaraz po urodzeniu, potem szpik kostny, komórki macierzyste itd. w końcu oczekują jej nerki do przeszczepu.

Anna, bo o niej mowa, postanawia walczyć w sądzie o swoje prawa, o prawo do samodzielnego podejmowania decyzji w sprawie dysponowania swoim ciałem. Nie jest to łatwe, bo jest neipełnoletnią nastolatką, dzieckiem, które jest rozdarte pomiędzy swoją krzywdą, a miłoscią do rodziców i rodzenstwa.

Anna jest jak bohater tragedii antycznej, cokolwiek wybierze, będzie źle...

główną rolę w Bez mojej zgody odgrywa ogromna miłość łącząca rodzinę Anny. To z powodu miłości zapadają wszystkie decyzje.

Zakonczenie jest nieprzewidywalne i wstzrąsające...

Bardzo wzruszająca i wciągająca powieść, polecam.

PS. A i jeszcze zapomniałam zdradzić motyw przewodni powieści, a jest nim pies przewodnik :) he he brzmi zagadkowo, ale ten kto czytał, wie o co chodzi

piątek, 11 września 2009
Zmierzch, Stephenie Meyer

"Zmierzch" to porywająca opowieść o miłości, łącząca cechy horroru, romansu i powieści o dojrzewaniu. Jej bohaterka, siedemnastoletnia Isabella Swan, przeprowadza się do ponurego miasteczka w deszczowym stanie Washington, gdzie spotyka tajemniczego, niezwykle przystojnego Edwarda Cullena. Chłopak ma nadludzkie zdolności - nie można mu się oprzeć, ale i nie można go przejrzeć. Bella usiłuje poznać jego mroczne sekrety, nie zdaje sobie jednak sprawy, że naraża tym siebie i swoich najbliższych na niebezpieczeństwo. Już niedługo może nie być odwrotu..."

Wydawnictwo Dolnośląskie, 20007

 

Gdybym przeczytała te książkę jakieś 10 lat temu, na pewno byłabym pod większym wrażeniem, może nawet byłabym zafascynowana tak, jak miliony nastolatków, bo od tego chyba trzeba zacząć, że to książka głównie dla nastolatków.

Nie chcę za dużo narzekać, bo pomijając początkowe nudne dialogi Belli Swan z ukochanym Wampirem, napięcie zaczęło rosnąć i akcja naprawdę się rozkręciła.

Końcówkę łyknęłam już za jednym zamachem, bo byłam bardzo ciekawa zakończenia, po dość tajemniczym wstępie.

Książka jest naprawdę dobra, chociażby ze względu na rzadko poruszaną tematykę i dobrze budowane napięcie. Na pewno sięgnę po pozostałe tomy sagi, tym bardziej, że wszystkie są w mojej bibiliotece.

Żałuję tylko trochę, że Stephenie Meyer nie wydała jej gdy byłam trochę młodsza :(

poniedziałek, 07 września 2009
Szafranowe niebo, Lesley Lokko

"Rozkochał w sobie dwie kobiety, lecz jego córki nie zamierzały dzielić się uczuciem... Opowiadając dzieje dwóch rodzin, połączonych osobą wszechwładnego ojca, autorce udało się mistrzowsko opisać współczesny świat. Historia milionera Maxa Salla, jego angielskiej żony alkoholiczki, efektownej włoskiej kochanki i trojga skłóconych dzieci z obu związków, łączy się z losami ich znajomych, przyjaciół i partnerów. Wszyscy przeżywają chwile triumfu i życiowe porażki, błądzą i starają się odnaleźć drogę, dążąc do szczęścia mimo swych niedoskonałości i przeciwności losu. Z wielkim talentem, trzymając nas w nieustannej ciekawości, co przydarzy się bohaterom, autorka prowadzi czytelników przez eleganckie zachodnie kluby i wojenne Sarajewo, nowojorskie redakcje i egzotyczne bezdroża Afryki..."

Świat Książki, 2007

Jakoś średnio zachwyciła mnie ta książka.

Cieszyłam się na myśl o 600 stronach jakiejś smakowitej sagi, a  tu perypetie rodem z "Mody na sukces". Romanse, skandale, sex, przemoc i kazirodztwo w życiu wyższych sfer.

Na szczęście akcja toczyła się szybciej niż we wspomnianym serialu.

Może troszkę uprościłam, dokonując tego porównania, ale szczerze przyznam, że nie jest to arcydzieło literatury.

wtorek, 25 sierpnia 2009
Ostrygojady, Susan Fletcher

"Amy leży pogrążona w śpiączce. Jej starsza siostra, Moira, przychodzi do niej wieczorami i siada przy łóżku w szpitalnym pokoju o zielonych ścianach. Wyznaje swe winy. Przyznaje się do dziecięcego egoizmu, którym głęboko zraniła całą rodzinę, do okrucieństwa jakiego doświadczyła w szkole z internatem, do złych emocji, które nosi w sobie. Wie, że była niedobrą córką i niewierną żoną. Lecz dopiero przy łóżku nieprzytomnej Amy uświadamia sobie to, co najważniejsze: była okrutną siostrą i właśnie jej okrucieństwo przywiodło tutaj je obie."

Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA,

Warszawa 2009

Naprawdę trudno uwierzyć, że jest to dopiero druga książka w dorobku literackim Susan Fletcher.

Napisana jest profesjonalnie, tak jakby autorka miała za soba kilkanaście tomów praktyki. Czytałam Eve Green, pierwszą powieść Fletcher, która otrzymała prestiżową nagrodę Whitbread First Novel Award i stwierdzam, że w Ostrygojadach autorka poczyniła duże postępy w dziedzinie języka.

Ciekawe jakie nagrody przypadną jej tym razem.

Jak już wspomniałam język jest bardzo obrazowy, autorka maluje przed oczami naszej duszy obrazy składające się w całość fabuły.

Ostrygojady opowiadają o dziewczynie, która już od urodzenia uznawana była za "dziwną", miała kompelsy na punkcie swojego wyglądu, w szkole traktowana była jak odludek, izolowała się od koleżanek i od rodziny. Moira, bo tak ma na imię główna bohaterka nie jest szcześliwa,  bo nie dopuszcza tego szczęścia do siebie, nie wierzy w nie, gdy staje na jej drodze. Zamyka się w skorupie swojej niskiej samooceny.

Ostrygojady to po części również powieść pensjonarska, opis życia nastolatki w szkole z internatem.

Bardzo przyjemna lektura. Polecam

niedziela, 19 lipca 2009
Eve Green, Susan Fletcher

 

"Eve Green oczekuje narodzin swego pierwszego dziecka. Wspomina pewne walijskie lato, kiedy była ośmioletnią dziewczynką. Po niespodziewanej śmierci matki znalazła schronienie u dziadków mieszkających na staroświeckiej farmie.

Eve, otoczona miłością, próbowała po swojemu uporać się z bólem i gniewem. Odkryła także tajemnicę swego pochodzenia i nawiązała przyjaźń z samotnym, zdziwaczałym mężczyzną.

Spokojną egzystencję mieszkanców Cae Tresaint, dalekiego zakątka Walii, zkłóciło tragiczne wydarzenie: inna mała dziewczynka zniknęła bez śladu"

Wydawnictwo MUZA. 2004

Do lektury tej książki zachęciła mnie Padma i nie żałuję.

Jest to bardzo przyjemna powieść, której bohaterką jest taka "współczesna Ania z Zielonego Wzgórza",  czyli Eve - ruda dziewczynka z charakterem, tak jak Ania nie mająca rodziców (ojciec żyje ale nie jest jej znany).

Eve analizuje pamiątki pozostawione przez jej matkę, zebrane w starym pudełku po butach. Są to z pozoru nic nie znaczące przedmioty, t.j kawałek liścia, czy rachunek, ale dla jej mamy miałe wielką wartość.

Kobieta zostawiła po sobie również krótkie liściki, z których Eve rozszyfrowuje częściowo znaczenie "talizmanów" z pudełka.

W odkrywaniu tajemnic mamy pomaga dziewczynce także miejscowy dziwak, z którym się zaprzyjaźnia.

Evie częściowo poznaje ich wartość w krótkich liścikach napisanych przez mamę, ale niektóre i tak pozostają dla niej zagadką.

Autorka świetnie porusza się w czasie i przestrzeni. Bardzo płynnie przeplata wątki, które dotyczą współczesnej Eve z tymi, gdy miała osiem lat.

Polecam


środa, 06 maja 2009
Krajobraz miłości, Sally Beauman

Akcja oscyluje miedzy współczesnym Londynem, a angielską prowincją 1967 r, gdzie w starym Opactwie mieszkają trzy siostry z Matką i Dziadkiem.
Każda z nich jest inna, każda ma swoje tajemnice...
Najmłodsza z nich, Maisy ma Dar poruzumiewania się ze zmarłymi, żyje w "swoim świecie", uchodzi za geniuszkę.
Dziewczyny przyjaźnią się z wychowanym w bogatej kulturze Cyganem, ze studentem medycyny i z młodym malarzem, w którym dojrzewa wielki talent. Malarz ten decyduje się na stworzenie obrazu trzech sióstr.
Początek czytało mi sie bardzo dobrze, potem trochę znudziłam się gdy akcja przeniosa się do 1989 r i na stare opactwo patrzylismy już tylko z perspektywy retrospekcji. "Tęskniłam" za tymi starymi murami i atmosferą magii jaka towarzyszyła tamtejszym wydarzeniom.

Ogólnie jednak książkę uważam za bardzo dobrą. Fabuła od początku do końca jest zagadką, podczas lektury snujemy domysły, łączymy ze sobą różne elementy, by wydedukować fakty, ale im dalej zabrniemy tym wiecej pojawia sie niejasności.

Polecam

Aktualnie czytam
Czeka w kolejce