czytam, przeczytałam i będę czytać, czyli moje upodobania czytelnicze
Blog > Komentarze do wpisu
Chłopiec z latawcem, Khaled Hosseini

"Afganistan, zima 1975 roku. Gasnąca monarchia chyli się ku upadkowi. Ale dwunastoletni Amir, syn bogatego biznesmena z Kabulu, ma własne troski. Desperacko pragnie wygrać doroczne zawody latawców, by udowodnić ojcu, że jest wart jego uwagi i pochwały. On i jego przyjaciel marzą o zwycięstwie. Żaden z chłopców nie potrafi jednak przewidzieć, co wydarzy się owego tragicznego popołudnia. Ten dzień na zawsze zmieni ich życie. Nawet po latach, z dala od Afganistanu, Amir będzie wiedział, że kiedyś musi wrócić by odnaleźć jedyną rzecz, jakiej nie znalazł w swym nowym świecie: odkupienie..."

Amber, 2005

 

Jest o książka o błędach, jakie popełniamy w młodości, gdy jesteśmy jeszcze niedojrzali, gdy uczymy się poprzez doświadczenie. Któż z nas nie wspominał kiedyś swojej przeszłości, żałując, że zrobił to, czy tamto? To przecież takie ludzkie. Nie zawsze jednak mamy szansę to naprawić.

Bohater powieści- Amir- przechodzi przez proces: wina-kara i wreszcie... odkupienie.

Znajdziemy tu również przyjaźń dwóch chłopców na tle Afganistanu ostatnich dziesięcioleci. Jak dla mnie, była to ciekawa lekcja historii.

niedziela, 25 października 2009, jj-jj

Polecane wpisy

  • Zmiana adresu bloga

    Moi Kochani, postanowiłam zmienić adres tego bloga, odtąd zapraszam na mój blog czytelniczy na stronę : nowy adres z sentymentu przeniosłam tam wszystkie stare

  • Gosposia

    "Świat otwiera przed nami nieograniczone możliwości - do takiego wniosku dochodzi bohaterka książki i ma rację. Aby jednak z nich skorzystać, trzeba być otwarty

  • Błękitny zamek, Lucy Maud Montgomery

    "Valancy nie poszczęściło się w życiu. Dobiega do trzydziestki, a wciąż nie zaznała prawdziwej miłości i smaku przygody. Prowadzi nudną egzystencję starej panny

Komentarze
clevera
2009/10/25 12:32:03
Nie wzruszyła ciebie?:)))
-
jj-jj
2009/10/25 13:20:12
Clevero, tyle recenzji naczytałam się o tej książce, autorzy głównie się wzruszali, więc ja już tak czekałam na to wzruszenie, że jakoś ono po mnie w konsekwencji spłynęło bez echa...
-
clevera
2009/10/25 16:35:50
hehehehe:))) czasami też tak mam, gdy nastawienie przerasta stan zastany.:))
Aktualnie czytam
Czeka w kolejce